Trzeba nauczyć się o tym rozmawiać
rozmowa z Arletą Pastewską ze SRpP, która ukazała się w Dzienniku ElbląskimW minioną śordę (14 października) w kościele Trójcy Świętej na elbląskim Zatorzu odbyła się msza św. w intencji rodzin, które straciły dzieci w wyniku poronienia lub przedwszesnego urodzenia. Od 2004 roku w kraju obchodzony jest 15 października Dzień Dziecka Utraconego. Z Arletą Pastewską ze Stowarzyszenia Rodziców po Poronieniu rozmawia Maciej Zarecki.
- W jakim celu powołano Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu?- Stowarzyszenie Rodziców po Poronieniu zostało powołane po to, żeby pomagać rodzicom i rodzinom dzieci, które zmarły w wyniku poronienia lub przedwczesnego porodu. Pomagać w sensie prawnym, a także wspierać psychicznie - bo to bardzo istotne - poprzez działalność informacyjną. Mamy stronę internetową pod adresem www.poronienie.pl. Są tam przeróżne informacje dotyczące medycznych, prawnych i psychologicznych aspektów poronienia. Mamy także forum dyskusyjne, na którym się wspieramy i gdzie można znaleźć mnóstwo informacji przydatnych szczególnie w okresie zaraz po poronieniu, kiedy pojawia się cała masa pytań, na które nie znamy odpowiedzi.
- Jakich informacji szukają rodzice w stowarzyszeniu?
- Przede wszystkim nie wiedzą, że takie rzeczy się dzieją, bo o tym po prostu się nie mówi. Kiedy widzimy dwie kreski na teście ciążowym, to nam się wydaje, że za dziwięć miesięcy będzie wspaniałe, różowe dziecko. To jest czas fantastycznego radosnego oczekiwania. I nagle następuje totalny szok. Ludzie mają problemy z najprostszymi sprawami. Następuje etap żałoby, szoku, zaprzeczania, kiedy nie radzą sobie z podstawowymi czynnościami i nie zdają sobie sprawy z tego, jakie mają prawa.
Wyraz "poronienie" w polskim prawodastwie nie istnieje; definicja poronienia jest wyłącznie na potrzeby dokumentacji medycznej. W prawodawstwie polskim nie ma rozróżnienia na poród i poronienie. Mówi się tylko o urodzeniu martwym bądź żywym. Nie ma ograniczenia do pochowania czy rejestracji dziecka wieku, czasu trwania ciąży, wagi i wzrostu dziecka. Praktyka jest jednak niestety taka, że bardzo często rodzice nie dostają potrzebnych np. do pochówku dokumentów, że próbuje się im ograniczać do nich dostęp.
Co roku 15 października obchodzony jest w naszym kraju Dzień Dziecka Utraconego. Czemu służą te obchody?
- Psychologowie twierdzą, że rodzice po stracie dziecka potrzebują pamiątek. Jeżeli wypierają się tych faktów, pojawiają się patologiczne formy żałoby. 15 października możemy się zastanowić i powspominać zmarłe dziecko, porozmawiać na ten temat. Organizujemy tzw. spotkania balonikowe. Spotykamy się w tym roku w kilku miastach w Polsce. W niedzielę 18 października taka impreza odbędzie się m.in. na Starym Mieście w Olsztynie. Rozpoczniemy o godz. 11, a w południe wypuścimy baloniki. Rodzice dostają od nas różówe lub niebieskie baloniki. Piszą na nich to, co chcieliby powiedzieć swoim zmarłym dzieciom. Czasami piszą po prostu ich imiona, czasami bardzo długi list.
- O poronieniu nie mówi się zbyt wiele.
- Nie mówi się o tym, ale nie tylko w Polsce. To jest temat tabu, ale ostatnio to się zmienia. Trzeba o tym jednak mówić, bo wszystkim będzie łatwiej. I tym, którzy przeżyli poronienie i tym, którzy są obok.