Kontakt
15.10
Forum
Poronienie - informacje dla Ciebie » Położna » Poronienie samoistne

Poronienie samoistne

Strona: 1

Autor Post
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 8
Witam, mam pytanie: przedwczoraj w domu doszło do poronienia samoistnego (5 tydz.)... po tym co się wydarzyło zabrałam ze soba maleństwo i do szpitala... w szpitalu zbadano mnie i powiedziano ze wszystko zostało wydalone i mogę jesli sie na to zgodzę być łżeczkowana choć nie było takiej potrzeby... nie zgodziłam się. Lekarz powiedział ze sama sie oczyszczę. Czy po takim poronieniu powinnam brać antybiotyki??? czy napewno się wszystko samo oczyści ??? To moje drugie poronienie, po 1 nie dostałam żadnych leków po łyżeczkowaniu i dostałam zapalenia. proszę o odpowiedz...
Member
Zarejestrowany: May 09
Listy: 549
Location: Mazury
Jeżeli "oczyścisz się sama" to wydaje mi się, ze nie, ale ja piszę to tylko z własnego doświadczenia ale ja byłam na kontroli miałam gadanie ginekologiczne + usg i robiłam bhcg.
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 8
dzięki Justyna. Pozdrawiam.
Member
Zarejestrowany: Jul 09
Listy: 2175
Location: NIEMCY
witaj

dobry lekarz nie bedzie cie bez potrzeby skrobal macicy...ozganizm do ok 7-8 tyg(zalezy indywidualnie od organizmu) sam jest w stanie sie oczyscic..a kazde lyzeczkowanie niesie za soba niepotrzebne ryzyko...
moja ginka tez nie kazala mi jechac do szpitala i po tyg krwawienia organizm wrocil do normy..idz koniecznie ok tyg pozniej na kontrolne usg i wymaz, badz pod kontrola lekarza...
5 tydz to bardzo mala ciaza i lekarz ma racje...

bardzo mi przykro z powodu twojej straty kochana...zycze ci duzo sil... nie poddawaj sie
_______________
gadu 4290907
starmy sie wlasnie 5 raz...
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 8
dzieki za odpowiedz Prinzessin, tak na kontrole bede chodzić, w sprawach zdrowia jestem bardzo skrupulatna... :)
Dziewczyny które mają podobna sytuację, miło by mi było poczytać ciekawe historie, które sie w koncu szczęsliwie zakonczyły i jaką droge przeszły bardzo mi pomoże.
Mam ból w macicy czy to może być ze sie oczyszcza? złuszcza? odkurcza?? nadal krwawie ale to trakruje jak normalny okres.
Member
Zarejestrowany: Jul 09
Listy: 2175
Location: NIEMCY
jesli bedziesz miec zbyt mocne bole lub obfite krwawienia to idz do lekarza... wez sobie cos przeciwbolowego i odpoczywaj...
tak organizm wydala to co mu niepotrzebne...
jesli masz pytania wytpliwosci to pytaj tu dziewczyn-one sie zawsze podziela swoja wiedza i doswiadczeniem..

sciskam cie serdecznie
_______________
gadu 4290907
starmy sie wlasnie 5 raz...
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 17
Hej. Tak dla spokoju sumienia sprawdzaj sobie dwa razy dziennie temperaturę. Gdybyś zaczęła gorączkować to znak, że powinnaś się zgłosić do lekarza po antybiotyki.
_______________
Mama aniołków: Jakuba (18 tc. +26 IV 2009) i aniołka (8 tc. +23 II 2010)
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 8
wszystko przebiegło spokojnie, porobiłam badania i wyszło duzo złych spraw które musze wyleczyć....
Member
Zarejestrowany: Mar 10
Listy: 8
pozdrawiam
_______________
Aniołek (2009, +11tc), Patrycja (2010, +9tc)
Member
Zarejestrowany: Apr 10
Listy: 289
witaj przykro mi z powodu straty Twojego Aniołka:( u mnie było inaczej poniewaz ja nie miałam samoistnego poronienia tylko było obumarcie i po wywoływanym tabletkami krwawieniu miałam robiony zabieg łyżeczkowania. Kiedy wyszlam na 3 dzien ze szpitala dostałam do domu antybiotyk. I wszystko było ok bez zadnych zapalen.
Życzę ci dużo siły.
Dla Twojego Aniołka(*)
__________________
mama Dwóch Kochanych Aniołków 9tc 22.02.2010(*)(*)
Member
Zarejestrowany: Jan 07
Listy: 1303
Wiertarka bardzo mi przykro z powodu straty Twojej kruszynki .Światełko dla niej(*)(*)(*)

Ja przeżyłam 2 poronienia. Pierwsze tu w polsce (bardzo wczesną ciąże.Dowiedzialam sie o niej w dniu gdy ją straciłam)i miałam łyżeczkowanie.
Drugie w UK. W 8 tyg. I tu odbyło sie wszystko samo. W domu. Nie miałam zadnych leków,ani zabiegów. Tylko dwa razy usg.Pierwsze tydzień po i drugie za 2 tyg.

W tym momencie jestem mamą 14 miesięcznego synka. Nie było łatwo. Prawie 3 lata staraliśmy sie ,ciąża tez do najłatwiejszych sie nie zaliczała. Ale sie udało .

Zyczę by i Wam sie udało.

ania***

Strona: 1