Zachowanie najbliższych
Ty i partner
Poronienie to tragedia nie tylko dla kobiety, to także bardzo często dramat
dla jej partnera. Choć uczucia do dziecka u niektórych mężczyzn pojawiają
się dopiero z chwilą jego narodzin (a niekiedy dopiero w jakiś czas po
narodzinach), to inni czują się związani z dzieckiem praktycznie od chwili
gdy usłyszą że będą ojcami. Dla nich poronienie partnerki jest także
ogromnym przeżyciem. Jednak mężczyźni zwykle po pierwszych łzach, zamykają
się w sobie, nie chcą rozmawiać o stracie dziecka, uważając to za
niepotrzebne "rozdrapywanie ran". Dodatkowo bywa też iż mężczyzna czuje się
poniekąd winny, że nie potrafił uchronić swojej kobiety przed nieszczęściem,
nie obronił swego domowego ogniska.
Więcej...
Ty i rodzina
Najprostsze rady
Jeśli nie wiesz, co powiedzieć, to mogę Cię zapewnić, że najprostsze
"bardzo mi przykro" jest odpowiednie. Nie mów, że nic się nie stało, że
dobrze się stało, bo..., nie mów, że wiesz, co czują osieroceni rodzice.
Jeśli ci, którzy stracili dziecko, płaczą, to pozwól na ten płacz, jeśli
chcą mówić o tym, co się stało, to usiądź i wysłuchaj. Tylko tyle i aż tyle
możesz zrobić.
Jeśli możesz, to zaproponuj pomoc - proste, konkretne czynności...
zajęcie się dzieckiem, zrobienie zakupów, prania, pomoc w przygotowaniu
posiłku. Bardzo często, na pytanie "czy mogę w czymś pomóc?" usłyszysz
odpowiedź przeczącą.
Jeśli wcześniej, na te pierwsze dni po stracie, planowane było jakieś
spotkanie rodzinne (np. imieniny, rocznica ślubu), to upewnij się, czy nadal
jest aktualne. Postawa "nic się nie stało" może przynieść więcej szkody niż
pożytku, bo nie jest rozwiązaniem problemu.
Więcej...
Ty i dzieci
Dzieci w procesie żałoby
Katarzyna Foryś
Śmierć nienarodzonego dziecka lub noworodka odciska swój ślad na całej
rodzinie, włączając w to dzieci. Często zdarza się, że dorośli pomijają w
procesie żałoby dzieci, ponieważ z jednej strony chcą je ochronić przed tym,
co sami przeżywają, a z drugiej nie doceniają głębi przeżyć uczuciowych
swych dzieci. Pojawia się pytanie co i jak mówić dzieciom w sytuacji
poronienia przez matkę lub śmierci noworodka?
Więcej...
Czy i jak rozmawiać o dziecku, które zmarło z dziećmi, które pojawiły się później
Przede wszystkim dlatego, że każdy ma prawo do prawdy o swojej rodzinie, o swoich korzeniach. Jeśli ktoś ma wątpliwości niech zastanowi się czy sam nie chciałby wiedzieć, że przed nim w rodzinie były inne dzieci. Moja koleżanka dowiedziała się, że miała starszego brata, kiedy już była dorosła. Nie rozumiała wcześniej zachowań mamy na cmentarzu i tego, że nie ma rodzeństwa. Po latach zrozumiała bardzo wiele, ale pozostał żal, że nikt jej nie powiedział, że nie mogła go kochać przez te wszystkie lata. Dziś wyobraża sobie jakby to było gdyby on żył.
Więcej...
Żałoba dzieci
Poronienie to sytuacja która dotyka całą rodzinę. Cierpią nie tylko matka i ojciec dziecka, ale także starsze rodzeństwo. Jeśli nawet znajdują się ludzie gotowi uszanować ból rodziców, to sporadycznie ktoś dostrzega cierpienie osieroconych braci i sióstr. Sami rodzice dziecka zmarłego w wyniku poronienia lub przedwczesnego porodu często ulegają pokusie nieinformowania żyjącego dziecka o śmierci najmłodszego członka rodziny. Niejednokrotnie rodzice (szczególnie jeśli dotknęli już wcześniej tragedii poronienia) nie mówią dzieciom o ciąży w pierwszym trymestrze i w konsekwencji nie dzielą się też informacją o poronieniu. Jeśli dziecko wiedziało o ciąży, to często słyszy, że „maluch zasnął”, „rozmyślił się”, „przyjdzie później” . Nierzadko też, ponieważ dziecko nie zna długości ciąży, rodzice szybko decydują się na następne dziecko które ma zastąpić to zmarłe.
Więcej...
- Artykuły w prasie/internecie:
Ono odeszło...
Jak rozmawiać o śmierci - Justyna Dąbrowska, eDziecko, 2004 rok
What Should I Tell My Child? - artykuł z serwisu www.silentgrief.com
- Nasze historie:
Jak rozmawiałam z dzieckiem o poronieniu
Moje dzieci
-
Posty z forów
jak powiedzieć dzieciom w rodzinie o poronieniu - wątek na naszym forum, można tu znaleźć kilka naprawdę pięknych historii...
Rodzeństwo w żałobie - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Od kogo uzyskaliście pomoc po stracie? - post na forum "Strata dziecka" z www.dlaczego.org.pl
dziecko, którego nie będzie - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Zapalam znicz na grobie Jasia - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Ty i otoczenie
Czy tego chcemy czy nie, od samego początku ciąży jesteśmy faszerowane "dziecięcym marketingiem": pisma dla mam są pełne zdjęć bobasków, bycie w ciąży jest sexy i trendy. Od pierwszych tygodni możemy oglądać jak maluszek rośnie, co czuje, czego się nauczył przez ostatnie dni. Dziewięć miesięcy oczekiwania stało się czasem kontaktu z dzieckiem. A potem nagle dziecka już nie ma.
Więcej...
Czego oczekujecie od znajomych i przyjaciół? - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Nie chce spotykac sie z ludzmi - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Ty i świat
15 października - Dzień Pamięci Dzieci Zmarłych
15 października jest w Stanach Zjednoczonych oficjalnie obchodzony jako Dzień Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych (Pregnancy and Infant Loss Remembrance Day) już od 1988 roku.
Strata upragnionego dziecka, poronienie, martwy poród, śmierć tuż po
narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego październik
jest miesiącem szczególnym dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy
doświadczyli straty dziecka. W tym dniu Amerykanie zakładają różowo-błękitne
wstążeczki, zapalają znicze, składają kwiaty w kościołach, szpitalach i na
cmentarzach, wyrażając w ten sposób solidarność z osieroconymi
rodzicami.
Więcej...
Zobacz też:
15 października - Dzień Pamięci Dzieci
Utraconych
October 15 - A Day of Remembrance - artykuł z serwisu
www.silentgrief.com
Czerwona pigułka Morfeusza
Od dwóch tygodni zdanie wypowiedziane przez Morfeusza towarzyszy mi bez przerwy. Świat, w którym żyłam przez 33 lata, rozpadł się na kawałki. Tak jak Matrix, okazał się być sztucznym tworem. Nie był idealny, zdarzały się w nim przykre wydarzenia, nie zawsze byłam szczęśliwa. Sądziłam, że jest rzeczywisty. Podejrzewałam wprawdzie, a może raczej przeczuwałam niejasno, że gdzieś daleko istnieje coś więcej, że prawdziwe życie przebiega w nieco innym wymiarze, trudno dokładnie określić jakim – głębszym, poważniejszym, sensowniejszym? Nie czułam jednak potrzeby ani chęci poszukiwań. Nie jestem Neo. Chciałam po prostu żyć dalej w moim wygodnym, spokojnym i fałszywym świecie, w którym nie ma cierpienia, a jedynie drobne niewygody.
Więcej...
Nietrafione słowa
Nietrafione pocieszenia
Ludzie wobec tragedii zwykle stają bezradni, nie wiedząc co powiedzieć. Tym
bardziej, że poronienie to tragedia bardzo intymna, a jednocześnie będąca
tematem tabu. Zatem osoby, które nawet chciałyby pomóc, zwykle po prostu nie
wiedzą jak to zrobić. Czasem najlepiej byłoby po prostu nic nie mówić i
tylko być obok. Ale to jest najtrudniejsze. Jesteśmy ranione słowami, które
często w intencji mówiącego mają nas pocieszyć, ale przez to, że nie rozumie
on naszych uczuć i naszej sytuacji, sprawia nam dodatkowy ból.
Więcej...
Lepiej tak, niż...
Osoby spotykające kogoś, kto stracił dziecko w wyniku poronienia, często
starają się powiedzieć coś “na pocieszenie”, znaleźć dobre strony tego, co
się stało. Wszystko po to, by osobie po stracie było łatwiej (?) pogodzić
się ze śmiercią. Jednak często – zupełnie nieświadomie – są sprawcami
dodatkowego cierpienia. Być może dla rodziców kiedyś przyjdzie czas na
szukanie “dobrych stron”, ale tuż po stracie (a pewnie i nie tylko...) to
nie jest dobre rozwiązanie dla nich. Czasami choć sami sobie są w stanie
wytłumaczyć różne “lepiej”, to nie chcą ich słyszeć od kogoś, kto nie
przeszedł poronienia bezpośrednio, nierzadko nie chcą od nikogo słyszeć tego
typu sformułowań.
Więcej...
“Najpierw ja nie chciałam jego, a później ono nie chciało mnie...”
Na niektórych stronach środowisk pro-life'owych można również znaleźć
takie lub podobne wypowiedzi: “Poronienie może nastąpić z wielu przyczyn.
Czasami jest to naturalna selekcja organizmu, który nie dopuszcza do
urodzenia nie rozwijających się i obumarłych dzieci. Czasami kobieta, nie
chcąc dziecka odrzuca je w swym umyśle, co może przyczynić się do
zatrzymania rozwoju dziecka w jej łonie i śmierci.” (W.Simon, Zespoły utraty
ciąży)
Nie wiem, czy ostatnie zdanie jest prawdziwe... Nie wiem... Poprzez moją
historię i moje oczekiwanie na dzieci, chciałabym pomóc kobietom, które
przeżyły poronienie, a którym na początku na wieść o rozwijającym się w ich
ciele dziecku towarzyszyły nie zawsze radosne i pełne szczęścia uczucia.
Więcej...
Nazywam się Lotowa
Wiersz Joanny Kulmowej Lotowa czytałam przed poronieniami i już po.
Ale z całą mocą dociera do mnie teraz, gdy od poronień mija wiele miesięcy.
Każda zwrotka wywołuje cienie z przeszłości a zarazem jest swoistym
komentarzem do teraźniejszości…
Więcej...
Lista życzeń osieroconych rodziców
Lista życzeń dla mojej siostry
co mówić i czynić w obliczu tragedii... - post na forum.gazeta.pl/poronienie
Po stracie dziecka - zachowanie najbliższych - wątek na forum www.nasz-bocian.pl
Dwa łyki semantyki
Naturalnie i neutralnie o poronieniu i aborcji
Maszyny Trurla