Badania po stracie
Chyba nie ma kobiety po przeżytym poronieniu, która by nie zadawała lekarzowi pytania "dlaczego?". Przyczyn medycznych może być wiele. Czasami, mimo wykonania wielu badań, nie wiadomo dlaczego tak się stało. Po pierwszym poronieniu zazwyczaj lekarze nie zlecają żadnych badań tłumacząc, że "czasami tak się zdarza". Po kolejnych zaczyna się żmudne szukanie przyczyn. Żmudne - bo można ich nie znaleźć.
W różnych miejsach w sieci znajduje się lista badań po poronieniu, anonimowemu twórcy tej listy bardzo dziękujemy za jej sporządzenie :). Lista ta jest długa. Nawet jeśli lekarz zleci niewiele badań, zawsze będą takie pacjentki, które będą chciały sprawdzić więcej. Ta wiedza, poza informacją o tym, jak funkcjonuje organizm, może zmniejszyć lęki przed podjęciem kolejnej próby. Czasmi wystarczy kilka badań do tego, żeby, nawet jeśli nie znalazło się odpowiedzi na pytanie "dlaczego", znaleźć spokój, czasmi wprost przeciwnie - można wtedy wpaść w swoiste "szaleństwo" robienia badań, czego żadnej z Was nie życzymy.
Kolejna sprawa przy badaniach to fundusze. Większość z nas robi te badania na "własną rękę", gdyż lekarze dość niechętnie wypisują skierowania. Starałyśmy się też w opisie tych badań umieścić, jak najwięcej praktycznych informacji.
Lista badań po poronieniuChoć standardowo uważa się, iż po pierwszym poronieniu nie ma konieczności wykonywania dodatkowych badań, warto skonsultować to ze swoim lekarzem prowadzącym, by uniknąć poronienia w przyszłości. Badania zebrane na tej liście należy potraktować jedynie jako wskazówkę. Więcej ...
Które badania kiedy?
Przypadek kobiety, która ma w swej historii szczęśliwe urodzenie dziecka czy dzieci, roniąca pierwszą ciążę po tych zakończonych sukcesem, jest zupełnie inny od tego, gdy kobieta roni kolejny raz, bez szczęśliwego urodzenia dziecka. Jakie badania, w jakiej sytuacji? Przeczytaj:
- Zalecenia IMiDZ w Warszawie
- Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie wybranych patologii wczesnej ciąży
- Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w zakresie zakażeń przenoszonych drogą płciową w położnictwie i ginekologii
Poronienie a tarczyca
Dwa poronienia lub więcej? Podejrzewasz, że to sprawa tarczycy? Tylko tarczycy czy także i innych problemów zdrowotnych? To napisałam z myślą o Tobie.
Poniżej starałam się przedstawić swoja wiedzę, która pozwoliła mi urodzić zdrowe dzieci. Sama dwa razy poroniłam i właśnie tarczyca okazała się głównym winowajcą, ale prawdopodobnie nie jedyną – choć tego nie sprawdzę na pewno. W każdym razie okazała się ważnym tropem do dalszych poszukiwań, które umożliwiły mi urodzenie dzieci.
Więcej...
Sens badań po pierwszym poronieniu
Z jednej strony rozumiem postawę lekarzy, którzy po pierwszym poronieniu nie zlecają żadnych badań, "no bo tak się zdarza". A jeśli już za pierwszym razem była przyczyna, np. chlamydia, toksoplazmoza...? Czy czekać wtedy na trzecie nieszczęście, żeby rozpoczynać badania? Rozumiem też kobiety, które po pierwszej stracie chcą zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do kolejnej. Jeśli po wykonaniu wielu badań, nadal nie ma odpowiedzi na pytanie "dlaczego?", to może pojawi się spokój, że się nie zaniedbało, że zrobiło się wszystko, żeby było dobrze. Zapraszamy do przeczytania dyskusji dot. badań po pierwszej stracie.
- Sens badań po pierwszym poronieniu - z forum.gazeta.pl/poronienie
Po poronieniu materiał po zabiegu wyłyżeczkowania oddawany jest do laboratorium w celu przeprowadzenia badania histopatologicznego. Najczęściej wyniki podawane są po łacinie. Niestety, dla większości osób, które trzymają kartę z wynikiem, jest on zupełnie niezrozumiały. Te kilka, kilkanaście dni w oczekiwaniu na wizytę u lekarza, który przetłumaczy niezrozumiały tekst wydają się wiecznością. Bardzo rzadko wyniki tych badań podają przyczynę poronienia. Najczęściej - stwierdzają po prostu, że ciąża była.
Przygotowałyśmy listę alfabetyczną wyników badań. Mamy nadzieję, że osoby szukające wyjaśnienia, znajdą tu przydatne informacje. Więcej ...